Murale

Mur bezpieczeństwa czyli kontrowersyjna granica między terytoriami Izraela i Palestyny. Obecnie ma 500 km, które wybudowano zaledwie w ciągu roku (2002-2003) znacznie zmieniąjac i utrudniając życie wielu tysiącom osób. Wiele z nich straciło przez to pracę, zostało odciętych od rodzin, czy to z powodu utrudnionego dojazdu, czy zamkniętego zakładu, fabryki. Izrael wybudował mur, aby ograniczyć liczbę zamachów terrorystycznych przeprowadzanych przez Palestyńczyków. Rok po wybudowaniu muru rząd opublikował „statystyki” dotyczące zamachów. Według nich, ilość zamachów terrorystycznych zmniejszyła się o ponad 95% w porównaniu do sytuacji sprzed roku 2002. Czy wynikom tym można wierzyć, nie wiem.

Spora część muru to wysokie betonowe bloki, które czasem zamieniaja się w wysokie ogrodzenie z drucianymi zasiekami (podobno gdzieniegdzie pod prądem). Mimo tego, że wciąż budzi on wiele kontrowersji i jest krytykowany przez środowiska międzynarodowe, a jego budowa uznana za sprzeczną z prawem międzynarodowym, wciąż się powiększa.  Docelowo mur ma mieć około 700 km lub nawet 1000 km jeśli Izrael zrecyduje się na zapowiadaną budowę ponad dwustukilometrowego odcinka muru na granicy Izraela i Egiptu, by ograniczyć przedostawanie się przez tą granicę Izraelczyków ze Strefy Gazy. My zobaczyliśmy tę najbardziej dostępną część muru, od strony Betlejem. To co tam zobaczyliśmy i przeczytaliśmy zapada w pamięć na długo. To jeden wielki krzyk o wolność i o poszanowanie praw człowieka.  Temat jest bardzo kontrowersyjny, każda ze stron ma swoje racje…

Poniżej krótka fotorelacja.

_DSC0963

Powyżej: Street art to chyba najwymowniejsza i najbardziej poruszająca forma sprzeciwu wobec muru bezpieczeństwa. Zjeżdzają tu artyści z całego świata, żeby w geście solidarności wobec Palestyńczyków zostawić swój przekaz. Jednym z najsłynniejszych jest Banksy, brytyjski artysta, który nigdy nie ujawnił swego nazwiska (są niepotwierdzone spekulacje, że nazywa się on Robin Gunningham). To właśnie jego praca - słynny gołąb, który wymownie wita pielgrzymów w Betlejem. Nie jest on namalowany na murze, ale na jednej ze ścian budynków w Betlejem.

_DSC0966

Spodziewaliśmy się, że mimo wszystko będą tam jacyś turyści. Tym bardziej, że granicę przekraczaliśmy ze sporą ich grupą. Tymczasem było prawie pusto. Podczas godzinnej przechadzki minęliśmy tylko grupę Japończyków. W zdezelowanym budynku, który prawdopodobnie kiedyś był warsztatem, siedział tylko miejscowy, który popalając papierosa patrzył przed siebie… tzn na mur.  Do tej części muru można dojść bezpośrednio krótkim spacerem z granicy, a więc jeśli zależy Wam, żeby go na spokojnie zobaczyć, nie wsiadajcie od razu do taksówki pędzącej do Bazyliki Narodzenia Pańskiego. Warto tu pobyć trochę dłużej i zagłębić się w historie przedstawione na murze. To według mnie, właśnie tu można choć trochę zrozumieć i poczuć smutny los Palestyńczyków._DSC0972

Powyżej: Wymownie

_DSC0973

Co ciekawe, izraelski mur oddzielajacy Palestynę od Izraela to zdecydowanie nie jedyna tego typu konstrukcja w świecie. Obecnie 65 państw na świecie planuje, buduje czy nawet już ma tego typu granicę. Izrael, budując mur zajął część terytoriów palestyńskich, jego przebieg nie pokrywa się z wyznaczoną trasą.

_DSC0982

Powyżej: Okolice galerii Banksy’ego.

_DSC0994

Powyżej: Palestynka.

_DSC0998

Powyżej: Wolność przemieszczania się, dostęp do wody, równość… to tylko niektóre z wielu argumentów przeciwników muru.

_DSC0999a

Powyżej: I znowu Bansky. Niedaleko przejścia granicznego znajduje się jego galeria. Ciekawe miejsce z klimatyczną obsługą. Do kupienia jest mnóstwo gadżetów z jego najbardziej znanymi pracami. Zaglądnąć zdecydowanie warto. Na zdjęciu powyzej jego  charakterystyczne prace z Palestyny. Nie znajdują się one jednak w tej części muru. Miejscowi taksówkarze oferują kurs szlakiem najsłynniejszych graffiti. Ceny nie pamiętam, ale nie jest on drogi. Ogólnie Palestyna, w porównaniu do Izraela, jest bardzo tania. Warto tam zrobić zakupy wspomagając przy tym miejscowych ludzi.

_DSC1001

Powyżej: Ten tekst zapadł mi chyba najabrdziej w pamięć.

_DSC1002

Powyżej: Leila Khaled. Legendarna terrorystka pochodzenia palestyńskiego. Była pierwszą kobietą, która uczestniczyła w porwaniu samolotu. W latach siedemdziesiątych samolot izraelskich linii lotniczych został porwany podczas kursu z Rzymu do Aten. Samolot został zmuszony do lądowania w Damaszku. Leila zmusiła pilotów do przelotu nad Hajfą (jej rodzinnym miastem), do której nie mogła pojechać. Po wylądowaniu i wypuszczeniu pasażerów samolot został wysadzony w powietrze. Jeśli ktoś jest zainteresowany tematem to polecam film ”Leila Khaled – Porywaczka” w reżyserii Liny Makboul, przybliżający tę historię. 

_DSC1004

 

_DSC1008

 

1b

Powyżej: Na tym odcinku muru zainstalowane są tablice z krótkimi, mniej lub bardziej przejmującymi, krótkimi historiami miejscowych z Betlejem lub innych miast, miasteczek, czy palestyńskich wsi. Warto poczytać.

1a

Powyżej: Historii ciąg dalszy…

_DSC1009

Powyżej: Mur bezpieczeństwa to jakby prośba Palestyńczyków o to, żeby mówić w świecie co się tam dzieje…

_DSC1011

Powyżej: Widok na mur od strony izraelskiej.

_DSC1015

Powyżej:  Dla większości z haseł komentarz jest zbędny.

20150819_101440

Powyżej: Do granicy mozna dojechać autobusem, który odjeżdza z arabskiego dworca autobusowego w Jerozolimie (okolice starego miasta).

_DSC1014

Powyżej: Palestyńczyk.

Przejdź do galerii Izrael… ortodoksyjnie Przejdź do galerii Izrael – piekło w raju czy raj w piekle?