Toskania samochodem? Nie przegap tych tras!!!

Toskania jest regionem idealnym do zwiedzania samochodem, motorem lub rowerem. Dlaczego? Tam nie podróżuje się z punktu”A” do punktu „B”, a przynajmniej nie warto tak podróżować. Trzeba się zgubić, zjeżdżać z głównych dróg, szukać swoich miejsc. Przygotowując się do wyjazdu szukaliśmy informacji o najbardziej malowniczych trasach… coś znaleźliśmy, sprawdziliśmy, odkryliśmy też trasy, o których wcześniej nie czytaliśmy. Wyszło z tego takie oto podsumowanie… czyli nasze TOP 5 toskańskich malowniczych tras. Zaczynamy:

1.  Malownicza droga SS438 między miastami  Siena i Asciano w regionie Crete Senesi/Crete Lunari.

To jedno z najbardziej niebezpiecznych 20 km w całej Toskanii. Dlaczego? Stężenie piękna za oknem wzrasta do poziomu, w którym łatwo można stracić skupienie za kierownicą. Na tej trasie głowa sama chodzi dookoła… tu zamglony pagórek, tam malownicza cyprysowa alejka. Pocztówkowe toskańskie widoki jednak nie są podrasowane! Najlepiej wybrać się tam o wschodzie lub zachodzie słońca gdy światło jest łagodne, a okoliczne wzgórza pokryte są malowniczymi mgiełkami. W sezonie (lipiec-sierpień) podczas dnia, słońce jest na prawdę ostre, co może Wam bardzo utrudnić uchwycenie na zdjęciach tego, co chcielibyście uchwycić. Trasa nie jest długa, wzdłuż drogi są zatoczki, w których można zatrzymać samochód. Wbrew pozorom to bardzo istotne, bo czasem zatrzymywaliśmy się dosłownie co 100 m ;-)

Jak widzicie na mapie do Asciano można dojechać również z Torre a Castello i Monteroni D’arbia. Sprawdziliśmy te trasy, droga z Torre a Castello nie jest już tak spektakularna i na dodatek jest to bita kamienista droga. Da się ją przejechać samochodem osobowym, lecz zajmie Wam to trochę, a widoki za oknem są mniej widowiskowe. Nie warto też zjeżdżać do Monteroni D’arbia ponieważ jest to zwykły, asfaltowy zjazd… ilość wrażeń za oknem ograniczona ;-)

Jak już zrobicie kilka rundek tam i z powrotem, (tę trasę należy przejechać kilka razy! najlepiej o różnych porach dnia!) to kierujcie się w kierunku Pienzy, ale nie zjeżdżajcie na główną drogę ekspresową, a zmierzajcie do San Giovanni d’Asso i potem do Pienzy. Droga prowadzi przez wzgórza i jest przyjemna dla oka!

1.crete senesi

 

A tutaj kilka fotek z trasy:

_CSC0207Powyżej: Chyba najsłynniejsze i najdłuższe cyprysowe alejki w Toskanii.

_CSC0186Powyżej: Okolice miasteczka Mucigliani tuż przed zachodem słońca.

_CSC0291

Powyżej: Taka Toskania zostaje w pamięci…

2.  Winem usiane drogi regionu Chianti.

Jadąc z Florencji zjedźcie z drogi głównej i kierujcie się na małe miasteczko Castellina in Chianti, by na końcu dnia dotrzeć do Monteriggioni. Kręta asfaltowa droga najpierw pnie się w górę, a potem wręcz wije się pośród pól winorośli. Dosłownie co kilka kilometrów, czasem co kilkaset metrów natraficie na zjazd do jakieś lokalnej winnicy lub wytwórni oliwy z oliwek. Jest to trasa na cały dzień, bo raczej na pewno będziecie chcieli zasmakować lokalnych specjałów i nie obejdzie się bez wizyty w jednej lub kilku z winnic. Niegłupim pomysłem jest zrobienie winnych zakupów w takich przydrożnych winnicach. Wino z regionu Chianti jest słynne na całym świecie, oryginalna banderola z czarnym kogucikiem to jego znak rozpoznawczy. W małych wioskach kupicie je taniej niż w jakimkolwiek innym mieście regionu. Krótką, lecz malowniczą trasą jest też droga pomiędzy dwoma słynnymi winnicami Castello di Brolio i Castello Ricasoli.

Warto, a nawet należy zjeżdżać do małych miasteczek jak Radda in Chianti czy Gaiole in Chanti bo droga zazwyczaj wiedzie wśród pól. Jest sielsko, spokojnie i ładnie. Chianti jest najbardziej spektakularne w sierpniu i wrześniu, bo właśnie w tych miesiącach pola są zielone, owoce dojrzałe, a trafić na zbiory to już w ogóle nie lada atrakcja.

5. chianti

Kilka fotek, dominuje wino… bo jakże mogłoby być inaczej ;-)

_DSC0071Powyżej: wino… dużo wina…

_DSC0109

Powyżej: wino… wino… wino…

_CSC0279

Powyżej: Dla odmiany… wino …

3. Droga łącząca Sienę i małe miasteczko Casciano di Murlo

Na tą trasę trafiliśmy przypadkiem, w drodze na kemping, który swoją drogą jest naszym numerem jeden w regionie (patrz post Kempingi w Toskanii – Camping Le Soline). Początkowo droga prowadzi przez las, pnąc się w górę… a potem jest już tylko coraz ładniej. Przestrzeń, bezkresne pola, samotne cyprysy, gdzieniegdzie winne pola i inne perełki toskańskich krajobrazów. Koniecznie zjedźcie do małej miejscowości Radi, bo ten krótki odcinek (kilka km) naprawdę robi wrażenie, widoki zaspokoją niejednego smakosza spragnionego malowniczych krajobrazów ;-)   Jest to droga popularna głównie wśród rowerzystów. Zaglądnijcie też do mini miasteczka Murlo, nie wiedzieć czemu, prawie nikt tam nie dociera, a jest naprawdę urokliwe.

3.radi

Fotki z trasy:

_DSC0214

Powyżej: Okolice miasteczka Radi.

_CSC0278

Powyżej: Samotne drzewa i cyprysy spełniały i do dziś spełniają dwojaką funkcję… wyznaczają granicę działek oraz są naturalnym piorunochronem.

8

Powyżej: Gdzieś na trasie.

_CSC0115

Powyżej: W drodze do Casciano di Murlo.

4. Okolice Pienzy czyli słynna Val D’Orcia…

Po zastanowieniu stwierdzam, ze nie da się wyznaczyć dokładnej trasy po dolinie Val d’Orci. Dlaczego? Bo trzeba ją zjeździć wzdłuż i wszerz całą… Jest to możliwe, bo nie jest to jakiś ogromny obszar. Same drogi pomiędzy miasteczkami już są mega malownicze. Pienza, Montalcino, Montepulciano, San Quirico D’Orcia…. kursujcie pomiędzy tymi miasteczkami zjeżdżając w boczne, często nieutwardzone drogi, a znajdziecie… wszystko to, z czego słynie Toskania. Miasteczka oczywiście też są warte uwagi, ale są zatłoczone i szczególnie w sezonie jest tam mnóstwo turystów. A w terenie? Czasem zawiewa pustką, szczególnie na bocznych drogach. Pomimo tego, że nie są to drogi asfaltowe to są one przejezdne. Warto mieć jakiś punkt, bazę na nocleg, by móc spokojnie „spenetrować” rejon w 2-3 dni. Szczególnie warte uwagi są:

- Droga z La Foce do Radifocani, gdzie znajduje się słynna cyprysowa alejka w kształcie litery „S” . Bardzo często spotykana na widokówkach z regionu,

- Droga z San Quirico D’Orcia do Bagno Vignoni,

- Trasa  Montalcino – San Quirico D’Orcia - Pienza – Montepulciano. Tej trasy nie trzeba reklamować. Po prostu jest pięknie dookoła. W miarę możliwości postarajcie się zjeżdżać w boczne drogi, bo czasem jest problem z zatrzymaniem samochodu na drodze głównej…

4.okolice pienzy

I kilka fotek….

11Powyżej: Właśnie takimi polnymi drogami warto poznawać Toskanię…

3

Powyżej: Jedno z wielu miasteczek na wzgórzu…

_CSC0125

Powyżej: Spalone słońcem trawy… a w maju jest tam zielono.

_DSC0505

Powyżej: Val D’Orcia w pełnej (zamglonej) okazałości.

_DSC0044

Powyżej: Taki kozacki, cyprysowy wjazd do domu.

5. Droga Panoramico wokół półwyspu Argentario

Zupełnie nietoskański region w Toskanii, pozornie nietoskański, bo przecież Toskania to kilkaset kilometrów wybrzeża mórz Tyrreńskiego i Liguryjskiego.  Z tych nadmorskich tras, ta wokół Argentario najbardziej nam się spodobała. Na starcie warto jest zwiedzić miasteczko Porto Santo Stefano, a potem kierować się na drogę Panoramico (są drogowskazy). Droga pnie się w górę, by po kilku kilometrach odsłonić na prawdę imponujący widok na morze. Praktycznie cała wije się po zboczach i tylko na krótkich odcinkach jedzie się przez las. Jeśli macie więcej czasu, to możecie poszukać jakiejś „swojej” dzikiej plaży bo jest ich tam trochę, ale żeby się do nich dostać, trzeba sobie zrobić jakiś mini trekking zboczem w dół. Według nas, półwysep Argentario jest najbardziej atrakcyjnym i zróżnicowanym miejscem na toskańskim wybrzeżu. Znajdziecie tam małe, urokliwe miasteczka jak wspomniane Porto San Stefano, Porto Ercole czy Orbetello… i zróżnicowaną przyrodę bo prócz dzikich plaż, imponujących punktów widokowych na otaczające półwysep wody są tam też góry (połączenie idealne!). Każdy znajdzie coś dla siebie!

2.argentario

I fotki…

_CSC0432

Powyżej: Zachód słońca na Argentario.

_DSC0401

Powyżej: Okolice Orbetello.

_DSC0414

Powyżej: Droga Panoramico.

_DSC0379

Powyżej: Porto Santo Stefano.

Przejdź do Galerii Boska Tosca Szukasz Kempingu w Toskanii? Sprawdź nasz ranking.

Głosuj na mój blog