(od)Yazd

Yazd jest miastem, w którym trzeba się zgubić! Położone w centralnym Iranie, upchnięte między dwie pustynie Dasht-e-Kavir i Dasht-e-Lut jest miejscem piekielnie gorącym ale też piekielnie klimatycznym. Z ciekawostek to Yazd uznawany jest za najdłużej zamieszkiwane miasto na świecie, niektórzy wierzą, że życie tam nieustannie się toczy od 7000 lat!

Swoją przystań znaleźli tu też zoroastrianie czyli wyznawcy najstarszej monoteistycznej religii świata (wciąż wyznawanej). Pomimo swego uroku, pierwsze co daje się odczuć w Yazdzie… to upał! W sezonie letnim naprawdę czasem brakuje „kresek” na termometrach, by skalkulować ten żar lejący się z nieba. Między 11 a 16 miasto zamiera, turyści szukają cienia w hostelach, a mieszkańcy w swoich piaskowo-glinianych domach. Jedną z wizytówek miasta są charakterystyczne wieże wiatrowe (badgir) czyli rodzaj starożytnej, naturalnej klimatyzacji. Jak to działa? Powietrze zassane do takiej wieży jest kierowane do wewnątrz budynku pionowym kanałem, po drodze wstępnie się wychładzając. Często transportowane jest dodatkowo nad zbiorniki magazynowe z zimną wodą. Schłodzone powietrze wypiera z pomieszczeń to gorące i tym prostym sposobem mamy klimatyzowane pomieszczenia. Proste a jednocześnie genialne rozwiązanie stosowane tam do dziś.

DSC_1500

Zdjęcie powyżej/poniżej: Wieże wiatrowe w Yazd

 

Yazd nie ma może takich zabytków jak Esfahan, ale jego stare miasto ma klimat, który sprawia, że chcąc nie chcąc przenosisz się do miasta Jedwabnego Szlaku ale takiego z przed kilku setek lat… Jest to jedna wielka sieć uliczek tworzących labirynt. W przewodnikach znajdziecie mapę „starówki” lecz możecie ją na starcie zignorować. Nie ma opcji, by odnaleźć się w gąszczu wąskich, często pustych uliczek wyglądających tak samo, w dodatku zupełnie anonimowych, bez nazw. Próbowaliśmy, ale szybko sobie odpuściliśmy.  Punktem odniesienia może być jeden z meczetów lub inny wyższy budynek na horyzoncie. Zresztą nie warto szukać właściwej drogi, w tych uliczkach po prostu należy się zgubić, zaglądać w bramy, ulegać zaproszeniom mieszkańców na herbatę czy owoce… lub choćby tylko się włóczyć wsłuchując w śpiewy z meczetów. Nie warto pytać o drogę,  ta właściwa w końcu się znajdzie. Tak według nas należy poznawać Yazd, przez pryzmat ludzi… zresztą cały Iran można w ten sposób poznać, ale o tym więcej w innych postach o tym kraju.

Zdjęcie powyżej: Amir Chaqmaq Complex, Yazd.

Zdjęcie powyżej: Po prawej, kołatka dla kobiet. Po Lewej, kołatka dla mężczyzn. Wydają różne dźwięki, więc domownik wie, kto puka. Rzecz przydatna szczególnie dla kobiet, które gdy wiedzą, że puka do nich kobieta, nie muszą zakrywać głowy.

Zdjęcie powyżej: Meczet Piątkowy, Yazd.

Zdjęcie powyżej: Labirynty uliczek, Yazd

Zdjęcie powyżej: Labirynty uliczek, Yazd

Zdjęcie powyżej: Wesołe dzieciaki na uliczkach Yazd

 

Zdjęcie powyżej: Labirynty uliczek, Yazd

Zdjęcie powyżej: Przed meczetem

Zdjęcie powyżej: Czytając Koran

Zdjęcie powyżej: Wesoły Pan, którego pytaliśmy o drogę. Tak przejął się swoją rolą, że jechał za nami na skuterze sprawdzając czy dobrze idziemy, a potem zaprosił do siebie na herbatę i winogrona :)

Zdjęcie powyżej: Uśmiechnięty mieszkaniec Yazd

Przejdź do Galerii Iran

Głosuj na mój blog