Zawód Piekarz

Mamy tak, że jak trafiamy do jakiegoś nowego kraju, to jednym z pierwszych miejsc jakie odwiedzamy jest piekarnia. Nie muzeum narodowe, nie główny kościół w mieście czy też jakiś słynny plac, a właśnie piekarnia. I nie ma w tym żadnego drugiego dna, ani jakiejś naszej podróżniczej filozofii. Po prostu, głodnego do piekarni nogi niosą same, zwykle czuć ją na kilometr, a na dodatek jest to miejsce gwarne, pełne akcji i najczęściej  gościnnych lokalsów. Trafiamy tam więc bez trudu i oprócz zapełniania żołądków, podglądamy trochę miejscowych i ich życie.  Podróżując na wschód… aż do dalekiej Azji można by wyrysować granice państw lub regionów właśnie chlebem. Bo przecież już na Ukrainie znaleźć można zupełnie inaczej wyglądające pieczywo niż u nas, czyli cienkie placki zwane lepioszkami, w Iranie kusi bogactwo rozmaitych kształtów i faktur i obco brzmiące nazwy chlebków: sangak, lawasz (wypiekany też w Gruzji) czy barbari, a w Indiach chlebowe placki naan. Takich przykładów można by mnożyć wiele bo nie tylko u nas w Polszy traktuje się chleb jak świętość, której marnować nie można! W Centralnej Azji chleb też nazywany jest lepioszkami, ale zależnie od regionu jest on inaczej zdobiony, przyprawiany i przybiera różne kształty. Lepioszka zrobiona jest z mąki pszennej, soli i wody i  jest wciąż wypiekana w specjalnych glinianych piecach , opalanych drewnem lub, gdy drewna brak… zwierzęcymi odchodami. W Uzbekistanie do ozdabiania lepioszek służą specjalne „pieczątki” z metalowymi wypustkami, a chleb najczęściej  posypuje się czarnuszką.

Spacerując po Samarkandzie, po jej mniej turystycznej części trafiliśmy właśnie do takiej tradycyjnej piekarni. A że chłopcy ewidentnie mieli ochotę pokolorować sobie trochę dzień monotonnej pracy… zaprosili nas do środka abyśmy zobaczyli jak to się robi.  Wygląda to w fotograficznym skrócie tak….

 

2

Powyżej: Stemple do oznaczania chleba można kupić na bazarach… to nic innego jak uchwyt naszpikowany długimi kolcami tworzącymi różne wzorki..

3

Powyżej: Przygotowane placki posypuję się czasem czarnuszką. A na zdjęciu chyba kierownik tego zakładu ;-)

4

Powyżej: Sercem każdej piekarni jest piec, rozgrzany do czerwoności sprawia że w pomieszczeniach jest naprawdę gorąco. przygotowane, ostemplowane ciasto przykleja się do ścianek pieca jednym szybkim ruchem. Sam nie wiem jak temu facetowi udało się jeszcze zachować fryzurę … przecież kilkadziesiąt (o ile nie kilkaset) razy dziennie wkłada głowę do ognia!

4a

Powyżej: Ekipa…

6

Powyżej: Gotowy towar pakuje się na tace lub do dziecięcych wózków i rozwozi po mieście….

Głosuj na mój blog