Bileciki do kontroli

Jak można się domyślić… jazda na dachu autobusu po drogach Ladakhu musi przysparzać niezapomnianych wrażeń, a wysoki poziom adrenaliny gwarantowany! My trafiliśmy tam zupełnie z przypadku, wewnątrz autobusu po prostu zabrakło miejsca …. więc ahoj przygodo, wskakujemy! Niby wszystko zupełnie normalnie, ludzie wracają do swoich domów, na pokładzie zasypiające, lekko znudzone dzieci, torby z zakupami … a my pośród nich z lekkim niepokojem w oczach ;-) Co chwilę dawała się we znaki kolejna, konkurencyjna „ekipa autobusowa”, która wyprzedzając nas…spychała naszą maszynę na pobocze stromej drogi. Hitem wycieczki był sprzedawca biletów, który to podczas jazdy wyszedł z kabiny i niczym spiderman wspiął się po autobusie na dach i jakby nigdy nic zaczął sprzedawać bilety: „Cały? Ulgowy?” :-)
Może filmik poniżej choć trochę odda klimat sytuacji?

Przejdź do Galerii Ladakh

Głosuj na mój blog