Szkoła mnichów

Choglamsar jest niewielka wioską znajdującą się kilka kilometrów od Leh. Znalazło tam swój nowy dom wiele tysięcy Tybetańczyków, gdyż znajduję się tam największy obóz tybetańskich uchodźców w regionie. Dojechać tam można zarówno taksówką lub autobusem z Leh jak i po prostu rowerem. Według nas szczególnie warte polecenia jest tam jedno miejsce… klasztor oraz szkoła dla mnichów. Młodzi uczniowie podzieleni są na trzy grupy wiekowe: 6 – 12, 13 – 15, 15 – 22. Zajęcia odbywają się pięć dni w tygodniu. Co ciekawe, mnisi uczą się trzech języków obcych równolegle: angielskiego, tybetańskiego oraz hinduskiego. Co roku przyjeżdża tam na 3 miesiące nauczyciel z Europy, w tym roku akurat trafiliśmy na… Karolinę z Warszawy :-) Opowiedziała nam ona o codziennym rytmie życia w klasztorze. Mieliśmy też okazję zobaczyć jak wygląda lekcja matematyki, angielskiego czy nauka czytania buddyjskich mantr. Klimatu temu miejscu dodaje to, że trafia tam mało turystów, podczas naszego kilkugodzinnego pobytu byliśmy tam jedynymi zwiedzającymi.

 

DSC_1019

Powyżej/poniżej: Lekcja angielskiego i matematyki

DSC_1046

 

Po lekcjach wraz mnichami poszliśmy na tradycyjna modlitwę Mahakala Puja do pobliskiej gompy. W wielkim skrócie rytuał ten ma na celu wzmocnienie motywacji do praktyki oraz pomaga ochronić sie przed przeszkadzającymi emocjami np. gniewem, zazdrością, duma. Muzyka, tormy (kolorowe stożki z masła) i kadzidła mają być darami dla 5 zmysłów buddów tj. naszej doskonalej natury. Przyjmuje się, że historyczny Budda Shakyamuni był pierwszym człowiekiem, który rozpoznał swoją prawdziwą, wolną od emocji naturę.

DSC_1018

784

Mnisi praktykujący starają sie podążać za przykładem Buddy i medytując lub odprawiając puje, odkrywać swoją doskonałą naturę. Medytacja pomaga też zmniejszać swoje ego, czyli filtrować wszystko przez „ja”. Wraz z medytacją trenują myślenie nie o sobie, a o tym jak bardziej mogą być skuteczni w pomaganiu innym. Dlatego mnisi i Tybetańczycy są tacy mili i radośni, bo nie traktują siebie tak poważnie… ;-)

Przejdź do Galerii Ladakh

 

Głosuj na mój blog