Targ na wodzie

Podczas spacerów wzdłuż jeziora Dal na każdym kroku jest się zaczepianym przez właścicieli wszechobecnych łódek (sikhar), którzy za wszelką cenę chcą zdobyć klienta na dłuższy lub krótszy rejs po jeziorze. Pomimo ich natarczywości warto skusić się choćby na oferowany przez nich rejs o świcie na targ wodny. Aby z niego skorzystać trzeba nastawić budzik na morderczą, szczególnie na wakacjach, godzinę 4 rano aby o 4.30 być gotowym przy przystani. O tak wczesnej porze jezioro jest opustoszałe, panuje cisza przerywana tylko śpiewami muezinów z pobliskich meczetów.

Po 45 minutach docieramy w samo centrum wydarzeń, ze wszystkich stron zaczynają wyłaniać się wypełnione różnymi towarami łódki zmierzające w jednym kierunku. Po chwili spokojne, ciche miejsce przeradza się w tętniące życiem, gwarne i bardzo kolorowe targowisko. Zaopatrzyć się tam można w świeże owoce i warzywa z lokalnych ogródków jak również całą masę wszelkiego rodzaju wyrobów rzemieślniczych (ręcznie malowane naczynia, kaszmirowe szale, biżuterię, wyroby ze skóry itp.) . Targ jest miejscem niezwykle wciągającym w dosłownym tego słowa znaczeniu, nie da się stamtąd odpłynąć z pustymi rękami. Nagle człowiek zostaje uświadomiony, że ocieplana, skórzana czapka z futrem jest gadżetem niezbędnym… zwłaszcza w sierpniu ;-) Handlarze mają dużą zdolność przekonywania, a potencjalny klient musi wykazać się silną asertywnością. W przeciwnym razie zostanie wyposażony we wszelkie kaszmirskie dobra….

Przejdź do Galerii Kashmir

Głosuj na mój blog